Opinie o nas

B&G&M

Wycieczki zakupiłam tak jak wcześniej planowałam w POLSKIM hotelu : Coco Zanzibar ;-))) z którego usług jestem bardzo zadowolona, wybór naprawdę trafiony ,wszystko zapięte na ostatni guzik. Hotel czyściutki, położony w pięknym miejscu. Wyposarzenie, sprzęt do nurkowania, kamizelki w 100 % oryginalne , czuliśmy się bezpiecznie i komfortowo. W towarzystwie Deo pracownika Coco Zanzibar MÓWIĄCEGO RÓWNIEŻ W JĘZYKU POLSKIM – zabawnego mądrego młodzieńca spędziliśmy CUDOOOWNE chwile. Ten ciemnoskóry ;-)))) „Polak ” przekazał nam wiele cennych informacji o tamtejszych mieszkańcach oraz ich kulturze. Pokazał nam gdzie możemy napić się pysznej kawy oraz wieczorem przy muzyce w Kamiennym Mieście skosztować tamtejszych specjałów;-) [www.beatapawlikowska.com] Z Deo zobaczyliśmy : 1. Park Narodowy Jozani Chwaka –jedyny rezerwat przyrody znajdujący się na Zanzibarze. Jego powierzchnia wynosi ok. 50 km2.. Porastają go ogromne baobaby i fikusy, a przede wszystkim gęste lasy namorzynowe, w których mieszka wiele gatunków zwierząt. 2. Prison Island – Niewielka, ale bardzo ciekawa wyspa niedaleko Zanzibaru. Można udać się na nią łodzią. W XIX wieku znajdowało się tu więzienie, w których umieszczano zanzibarskich zbrodniarzy. Dziś zobaczyć można jedynie pozostałe po nim ruiny. Największą atrakcją wyspy jest hodowla olbrzymich żółwi, które zostały tu sprowadzone z Seszeli. 3. Stone Town- prezentacja bogatej kultury i historii Zanzibaru, gdzie niewiele się zmieniło w ciągu ostatnich 200 lat. Tu każdy budynek, każde okno i drzwi opowiadają własną historię. Miasto jest symbolem walki z niewolnictwem, gdyż był to jeden z głównych ośrodków handlu niewolnikami w Afryce Wschodniej jak również miejscem urodzin Freddy’iego Mercury’ego.. Spacer wąskimi uliczkami Stone Town, wizyta na targu miejskim, zwiedzanie Muzeum Narodowego i Pałacu Sułtana. 4. Atol Mnemba : to cel wędrówek miłośników podwodnego świata z Europy i USA. Niezwykle bogata płytko położona rafa oraz mnogość gatunków ryb, pozwala na podziwianie ich bez użycia specjalistycznego sprzętu nurkowego. Wystarczy maska i fajka. Sama wyspa Mnemba dostępna jest tylko dla gości hotelowych. Sylwestra roku 2000 organizował tu dla swoich gości Bill Gates. 5. Zwiedzanie tamtejszej wioski & szkoły, opowieść o kulturze, mieszańcach i ich życiu Po każdej z wycieczek właściciel poświęcał nam czas na rozmowę i podzielnie się wrażeniami częstując świeżo wyciśniętymi sokami, ananasami , mango, markują. Owoce których smak pozostanie z nami na długo;-))) Tym bardziej, że w prezencie od Pana Artura przed wyjazdem dostaliśmy namiastkę Zanzibaru w ich postaci;-) Więc siedząc i pisząc te krótkie wspomnienia delektuję się jeszcze smakiem oraz zapachem mango i ananasa 😉 Zamykam oczy i widzę ten cudowny lazur wody… A w uszach brzmi ; Jambo, Jambo – Safari Sound Band [www.youtube.com] Pozdrawiamy 😉 Wspaniałych właścicieli oraz CUDOWNEGO DEO ;-)) PS : nie kupujcie wycieczek na plaży !!!! muszę wspomnieć i przyznać się, że popełniłam największy błąd, iż dałam się namówić na 1 wycieczkę kupioną właśnie na plaży od grupy –Eddie Murphy Group yellow t-shirts . Safari Blue Safari Blue – egzotyczna wycieczka. Jeśli nie nurkujecie jest obowiązkowa. Krystalicznie czyste wody oceanu Indyjskiego, śnieżnobiały piasek maleńkiej wysepki i żywa, pełna egzotycznych stworzeń rafa koralowa zapewni niezapomniane przeżycia. Wystarczy maska i rurka Zamiast rozkoszować się pięknem przeżywaliśmy KOSZMAR!!!!!!, łódka przeciekała , wszyscy uczestnicy bez kamizelek, oczywiście pomimo wcześniejszych zapewnień – że takowe posiadają, ( gdy woda sięgała burty ) HORROR !!!zniszczony stary podstawowy sprzęt do snurkowania !!!! DLA PRZESTROGI –ZASTANÓWCIE SIĘ ZANIM KUPICIE WYCIECZKI NA PLAŻY! Czy warto! ja mam porównanie więc wiem co mówię ! POLECAM Coco Zanzibar ;-)***** Beata, Grzegorz & Mateusz


Janusz

Byliśmy w hotelu Coco Zanzibar na Zanzibarze w marcu tego roku. Powiem krótko , niezapomniane wspaniałe chwile które tam przeżyliśmy na zawsze zostaną w naszej pamięci.Chcieliśmy też bardzo podziękować współwłaścicielowi hotelu Panu Dariuszowi Szyngiera za organizację i bezproblemowe załatwianie wszelkich naszych atrakcji.P.Darku raz jeszcze dziękujemy za przemile spędzony czas a wszyscy rodacy nie czekajcie tylko jak najszybciej jedźcie na Zanzibar do hotelu Coco Zanzibar !!!


Alicja i Andrzej

Na Zanzibarze byliśmy na przełomie stycznia i lutego. Wyjazd mieliśmy zaplanowany już od dwóch miesięcy, ale kilka dni przed wylotem trafiliśmy jeszcze na publikację na temat Coco Zanzibar w Elle. Hotel w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach, mieszkaliśmy metr od plaży i 4 metry od morza w trakcie przypływu. Wrażenie niesamowite. Doskonałe jedzenie w restauracji, warto spróbować każdej potrawy, zwłaszcza ryb i owoców morza, które przynoszone są bezpośrednio z oceanu. Bardzo sympatyczna obsługa, z każdym można się dogadać po angielsku, a z niektórymi także i po polsku. Pani Ania i pan Artur mają fantastyczne pomysły, jednego dnia zorganizowali ognisko na plaży, a kolacje pożegnalną jedliśmy w specjalnie dla nas zbudowanej altanie z liści palm i kwiatów hibiskusa. Wrażenie niesamowite. Chcemy im za to jeszcze raz serdecznie podziękować. Jedynym mankamentem jest wyczerpująca podróż, ale mamy nadzieję, że wkrótce możliwe będzie wyczarterowanie samolotu bezpośrednio z Polski na Zanzibar. Niesamowity jest ocean, w którym podczas odpływu można brodzić niemal do samej rafy ( około 600 metrów ), zbierać muszle, oglądać morskie żyjątka. Można też wtedy wynająć na plaży skuter lub jeździć konno. Podczas przypływu fantastycznie się natomiast pływa, jest możliwość kite-surfingu, codziennie z hotelu organizowane są też wyjazdy łodzią na rafę pod Mnembą dla nurków. Z cała pewnością będziemy chcieli tam wrócić.


Kasia & Kaz

Polecamy z całego serca!! Raj na ziemi dla osób szukających niezapomnianych widoków oraz spokojnego wypoczynku, To były nasze najlepsze wakacje w życiu:) Dziękujemy bardzo!


Paula i Grzegorz

Kochani, czy pamiętacie ubiegłoroczne Święta? Spędziliśmy je z Wami. Były to nasze pierwsze Święta poza domem i najwspanialsze. Śniadanie wielkanocne na tarasie z widokiem na ocean. Cudowne czyste niebo, przypływ, 28 stopni, lekki powiew wiatru. I co najważniejsze spokój , pełne lenistwo i zupełna beztroska? Potem kąpiel, plaża i ten cudowny zachód słońca na który nas zabraliście do Nungwi. Wspominamy z rozrzewnieniem siedząc teraz w domu, na dworze 5 stopni, zimno, szaro i ponuro? Aniu i Arturze życzymy Wam Wesołych Świąt! Paula i Grzegorz.


Danuta i Krzysztof

Przyjechaliśmy do Coco Zanzibar na dwa tygodnie w marcu 2012r. Położenie tego ośrodka jest znakomite. Niesamowity błękit oceanu, biały piasek na plaży, urokliwe domki między wysokopiennymi palmami zrobiło na nas takie wrażenie, że miejscem tym zostaliśmy zauroczeni i będziemy je zawsze bardzo mile wspominać. Pozdrowienia dla miłych i życzliwych właścicieli Ani i Artura oraz Magdy i moich partnerów nurkowych Przemka i Chudego a także mówiącego całkiem nieźle po polsku Deo. Tu jest tak pięknie, że zdjęcia nie oddają tego koloru, klimatu i nastroju rajskiej wyspy jaką jest Zanzibar.


Ania i Witek

Byliśmy tam na przełomie marca i kwietnia. Do dziś śni mi się po nocach, ten taniec delfinów kolo Mnemby. Witek wędkował, a ja szalałam, codziennie, prawie o tej samej porze, przypływały całymi rodzinami, gościnne, zapraszające i wręcz czekające by dołączyć do nich. Ogromne, przeżycie nieprawdopodobne uczucie pływać z nimi, między nimi, ocierać się o nie. Te ich zaczepki, gonitwy, można się zapomnieć w tym uczuciu wyzwolenia i uniesienia. Tęsknię za nimi.